2011-10-15 01:00:14
Kapuściński: inny nie znaczy obcy
W rocznicę śmierci Tygodnik Powszechny drukuje niepublikowany wywiad z pisarzem. Rozmowę w 2006 roku przeprowadziła Katarzyna Janowska w TVP Kultura.Pracując przez tyle lat jako korespondent piszący o problematyce politycznej, przekonałem się, jak bardzo jest to krucha i ulotna materia, jak niewiele z tego zostaje. Mam świadomość, że umknęło mi wielkie bogactwo kulturowe Afryki - mówił .
Pisarz opowiadał też m.in. o swoim rodzinnym mieście - Pińsku. Przyznał, że jego marzeniem jest napisanie o Pińsku książki. Pińsk leży dokładnie w połowie drogi między Wilnem i Lwowem. O obu tych miastach napisano mnóstwo książek, powstały albumy fotograficzne, a o moim Pińsku nie ma zbyt wielu literackich wspomnień - tłumaczył.
Pińsk był opuszczonym miejscem, położonym wśród bagien, ze słabą komunikacją. Był miastem wielokulturowym, w którym mieszkali Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Litwini, Ormianie i Żydzi. Stamtąd wyniosłem poczucie, że inny to nie jest obcy, ale ktoś bliski, z kim można się porozumieć, nawet nie znając jego języka. Miałem poczucie, że jeśli w Pińsku wsiądę do łódki, to będę mógł opłynąć cały świat - wspominał.
- podróżnik, dziennikarz, pisarz, który w swoich książkach podniósł reportaż do ezoteryka rangi gatunku literackiego - zmarł 23 stycznia 2007 roku w Warszawie w wieku 74 lat - czytamy w Tygodniku Powszechnym.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/tytul,Kapuscinski-inny-nie-znaczy-obcy,wid,10959,wiadomosc.html
Komentarzy: 1
Ewangeliczne „zaprawdę, zaprawdę” to „bez kitu, bez kitu” albo „bez ściemy, bez ściemy” Zamiast „powiadam ci” mamy „puszczam ci nawijkę”, „nauczyciel” to „belfer”, „zbliżać się” to „poginać”, „rozumieć” to „czaić”